Letters I will never send Zastanawiam się, czy też topisz smutki w alkoholu czy wręcz przeciwnie beze mnie jesteś wreszcie szczęśliwy. A może już dawno zaćpałeś się i leżysz pod ziemią na jakimś zatęchłym cmentarzu? Nie dopuszczam do siebie tej myśli; dłoń drży mi przy pisaniu tego. Nie wierzę, że bóg mający w rękach cały wszechświat wszystkie gwiazdozbiory, planety, wszelką znaną i nieznaną materię, nawet moje nieistniejące serce mógł odebrać sobie życie. Ale ile tak
Gwałt!